Na początku mnie to drażniło strasznie, wolę jak mi ktoś wywali kawę na ławę. Teraz nawet lepiej odbieram opieprz od szefa, bo zanim dojdzie do sedna sprawy zapominam o co mu chodzi

Swoja drogą Angielska konwersacja to temat długi ja rzeka. Zanim jeden z drugim powiedzą o co chodzi może minąć ze 20 min



: